Witamy na stronie parafii

Świętych Pierwszych Męczenników Polski w Częstochowie.

Szczęść Boże!

 

Zapraszamy na Mszę świętą

w niedzielę: 8.00  9.30  11.00  12.15  17.00

w tygodniu:  8.00   18.00

 

Miłosierdzie Boże « WIERZE UFAM MIŁUJĘ

 

 

 

 

 

 

 

 

 

ADWENT CZAS BŁOGOSŁAWIONY

Zawsze na coś w życiu czekamy. W dzieciństwie – by stać się dorosłymi i by wolno nam było robić to, co robią rodzice. Dorastając, oczekujemy pięknych i prawdziwych przyjaźni, później – miłości, tej jedynej i wiernej. Czekamy na życiowe okazje, sukcesy, na powrót do zdrowia. U kresu życia coraz częściej tęsknimy za wiecznością, za niebem i spotkaniem z tymi, którzy tam się znaleźli.
 Ewangelie pełne są opisów oczekiwania. Czekają słudzy, aż ich pan powróci. Panny z lampami w rękach wyglądają oblubieńca. Gospodarz czeka, aż pole przyniesie plon. Apostołowie, nie mogąc się doczekać powrotu Pana Jezusa modlącego się przed Męką, padają zmorzeni snem.
W tym oczekiwaniu będącym opowieścią o naszym chrześcijańskim życiu jest nadzieja. Czekając, spodziewamy się wypełnienia Obietnicy. Tej, którą dał Pan Jezus: że nas nie zostawi, że idzie przygotować nam miejsce, że powróci. Człowiek jest istotą czekającą. Kiedy wie, na Kogo czeka, i ma nadzieję, że On nadejdzie, wówczas oczekiwanie staje się czasem błogosławionym. Szansą, by w sercu wypełnionym tęsknotą dojrzewała łaska.
Warto rozpocząć Adwent w posłuszeństwie słowu Bożemu, które zachęca do czujności. Żydowskie przysłowie powiada, że każda chwila może być furtką, przez którą wejdzie Mesjasz. Historia naszego życia to opowieść o nieustannych spotkaniach z Panem Bogiem. Bywa, że przychodzi On do nas w ciemności i tajemnicy, „w chwili, której się nie domyślamy” (Ewangelia). Dlatego czujność oznacza uważność i wrażliwość na to, co przynosi chwila. Bądźmy gotowi, by dawać się Bogu zaskakiwać.



 

REKOLEKCJE ADWENTOWE

Rekolekcjonista –

Ks. PRAŁAT MARIAN WOJCIESZAK

 

NIEDZIELA, 15.12. 

08,00  Msza św. z nauką ogólną

09,30  Msza św. z nauką ogólną

11,00  Msza św. z nauką dla dzieci

12,15  Msza św. z nauką ogólną

17,00  Msza św. z nauką ogólną

 

PONIEDZIAŁEK, 16.12.

08,00  Spowiedź św. dla dorosłych

09,00  Msza św. z nauką ogólną

16,00  Spowiedź św. dla dzieci z krótką nauką

16,30  Spowiedź św. dla dorosłych i młodzieży

18,00  Msza św. z nauką ogólną

 

WTOREK, 17.12.

09,00  Msza św. z nauką ogólną

17.00   Msza św. z nauką dla dzieci

18,00  Msza św. z nauką ogólną

     



 

     

ŚLADAMI BOŻEJ WOLI

 

         Jakże nieodgadnione ścieżki Twoje, Panie i jak przedziwna Boża ekonomia. Uczę się wolę Twoją rozpoznawać i zgodnie z nią postępować. Cokolwiek dotychczas wydarzyło się w moim życiu i w takim, a nie w innym czasie, a także to, co przede mną łącznie z wiecznością jest Bożym planem dla mnie. Interesował mnie teatr i romanistyka, a ukończyłam polonistykę. Miałam uczyć w szkole, pracowałam w politechnicznej bibliotece. Od dziecka pisałam wiersze, ale te religijne zrodziły się wówczas, gdy Słowo Boże i Eucharystia stały się w moim życiu na co dzień obecne. Dzielić się wierszami z bliźnimi zaczęłam dopiero, gdy na mojej drodze Pan postawił kapłana-poetę. Czas śpiewania w chórze, przyjęcie szaty Maryi - szkaplerza świętego i całkowite Jej zawierzenie przez wstąpienie do Bractwa Szkaplerznego, obecna posługa w Kościele, czyli Czytania Lekcyjne i śpiew Psalmów, wszystko mam od Pana. Cytując św. Jana Pawła II – to wszystko jest darem i tajemnicą, ja mam tylko realizować tę Bożą ekonomię zgodnie z Jego wolą. Wiem, że Boży plan w moim życiu obejmuje też różne doświadczenia: radosne i bolesne, w tym także zdrowotne. Przekonałam się niejednokrotnie, że nie jestem w nich sama, bo towarzyszy mi miłosierna opieka Maryi i mojego Pana. Tak wiele jest przykładów, że trudno je wszystkie wymienić, ale postaram się niektórymi z nich się podzielić.

         To było w czasie pielgrzymki Civitas Christiana śladami paulinów na Litwę i Łotwę. Całe życie z lekkością „śmigałam” po schodach, a wtedy w Wilnie potknąwszy się tylko na jednym stopniu doznałam skomplikowanego złamania nadgarstka prawej ręki z przemieszczeniem i groziła mi operacja. Tobie, Matko Miłosierdzia – Maryjo Ostrobramska, zawierzyłam, Ty ręce lekarza prowadziłaś, ode mnie lęk oddaliłaś i od operacji cudownie ocaliłaś - wystarczyło nastawienie nadgarstka. Odbyłam całą pielgrzymkę bez zażywania środków przeciwbólowych i do dziś dnia nie odczuwam żadnych[!!!] dolegliwości, a ręka jest w pełni sprawna. Przez mój wypadek zmieniły się nieco plany pielgrzymki i Msza św., zamiast u oo. paulinów, odprawiona została przy ołtarzu przed cudownym obrazem Pana Jezusa Miłosiernego (namalowanym przez Kaźmirowskiego)! W tym czasie mnie udzielano pomocy w szpitalu. Muszę dodać, iż ołtarz jest usytuowany tak, że kapłan celebruje Eucharystię zwrócony do wiernych plecami. Kiedy my (ja i opiekunka pielgrzymki) dołączyłyśmy do grupy w kościele, wszyscy modlili się już po Komunii św. Kapłan, zwrócony twarzą do ołtarza, nie mógł nas widzieć kiedy nagle odwrócił się, spostrzegł nas wchodzące i … dana nam była łaska – mogłyśmy przyjąć Pana Jezusa! Zawsze, kiedy o tym myślę, odczuwam tamtą radość i wzruszenie, wielbię Miłosiernego Pana i dziękuję Maryi

         Nieco później zaczęłam cierpieć bóle, które zdiagnozowano jako „zapalenie obu gałązek nerwu kulszowego”. Leczenie w tym kierunku trwało około półtora roku i nie przynosiło poprawy, a wręcz przeciwnie – nasilał się ból i rosła trudność z poruszaniem się. Tylko łasce Bożej zawdzięczam, że znosiłam to bez szemrania i tak długo jak chciał Pan, aż sprawił, że trafiłam w ręce lekarza, który postawił prawidłową diagnozę, potwierdzoną przez specjalistyczne badania: martwica głowy kości udowej, niezbędna jak najszybsza operacja endoprotezoplastyki lewego stawu biodrowego. I znów wszystko potoczyło się zgodnie z Bożą wolą. Miałam czekać 8 lat na operację w Piekarach lub 3 lata w Częstochowie. Za radą lekarza szukałam w Internecie innych szpitali, w których wykonywane są takie operacje. Pierwszym, który znalazłam był oddział ortopedii w Jędrzejowie - czekałam tylko 8 miesięcy. Dzięki Ci Panie Jezu i Matko Najświętsza! Doktorowi Maciejowi Witkowskiemu – wspaniałemu człowiekowi i chirurgowi, lekarzowi anestezjologowi, pielęgniarkom i całemu personelowi szpitala w Jędrzejowie nigdy nie przestanę dziękować za wspaniałą opiekę i atmosferę. Tam pacjent jest traktowany prawdziwie po ludzku, nie jak kolejny przypadek. Opatrzność Boża sprawiła i to, że znalazł się dobry człowiek, który bezinteresownie zawiózł mnie na operację, z niej przywiózł i woził na kolejne kontrole. Jest nim Marek – szafarz Komunii św. w mojej parafii. To Bożej opiece i wstawiennictwu Maryi zawdzięczam, że w krótkim czasie po operacji dostałam się na oddział rehabilitacyjny w Częstochowie, a potem do sanatorium w Busku. Darem Bożym są też sąsiedzi, którzy mi pomagali w okresie pooperacyjnym pełnym różnorodnych ograniczeń i utrudnień. Dziś funkcjonuję samodzielnie, chociaż wciąż potrzebuję rehabilitacji, także przez problemy z kręgosłupem. Pan mnie nie opuszcza i na tym etapie mojego życia spotkałam ludzi z Domu Uzdrowienie Chorych im. św. Jana Pawła II w Głogowie.

         Chociaż byłam u Cichych Pracowników Krzyża dopiero dwa razy, mogę śmiało powiedzieć, że chcę tu wracać. Prawdziwie czuję się tu jak w domu. Dlaczego? Żeby to wyjaśnić muszę nawiązać do wypowiedzi znajomego lekarza psychiatry z mojej parafii. W udzielonym mi wywiadzie, wyznał, że jego wiara nigdy nie kłóciła się z nauką, bo człowiek to trzy sfery: pneuma, psyche i soma. To greckie terminy. Pneuma oznacza duszę i odpowiada za wiarę człowieka. Psyche to duch w rozumieniu psychiki, a więc jest to sfera myślenia, intelektu, wyobraźni, emocji, motywacji itp. Soma oznacza ciało – narządy, układy, komórki, fizyczne procesy życiowe. Medycyna lecząc człowieka nie może ograniczać się tylko do sfery ciała. Tę prawdę doskonale rozumiał bł. Luigi Novarese założyciel Cichych Pracowników Krzyża i innych dzieł służących człowiekowi, zwłaszcza niepełnosprawnemu, choremu, cierpiącemu nie tylko fizycznie, ale często przez odrzucenie czy zagubienie. Duszy, gotowej przyjąć przeciwności losu i słabości ciała, łatwiej dźwigać krzyż doświadczenia. Tę prawdę, swoje powołanie i misję realizują wszyscy konsekrowani i świeccy pracownicy Domu Uzdrowienie Chorych. Czynią to z wielkim oddaniem, wrażliwością, szacunkiem dla drugiego. Przykładem uczą nas dystansu do własnych słabości i tego jak z uśmiechem służyć bliźnim nie tracąc nic z „fachowości”. Nie okazują zniecierpliwienia, wręcz przeciwnie są jak radosne dzieci Boże. Całym sercem pragnę zaświadczyć: tu leczy się całego człowieka nie tylko jego niesprawne, obolałe ciało. Przez wspaniałe rekolekcje doznają też uzdrowienia poranione relacje z Bogiem i z drugim człowiekiem. Tu uczą, że cierpienie ma sens, kiedy złączone z cierpieniem Chrystusa staje się misją.. Czyż można się dziwić, że do takiego domu chce się wracać!

         Dziękuję tym, którzy zechcieli przeczytać moje świadectwo. Poniższy wiersz niech będzie jego dopełnieniem:

 

Nie uciekaj


Nie uciekaj przed życiem,

nie uciekaj przed cierpieniem,

przed śmiercią, przed wiecznością nie uciekaj.

 

Bóg nas stworzył z miłości

i powołał do szczęścia,

byle tylko człowiek nie błądził.

 

To z pokusy szatana

cierpienia i śmierci rana

przez pychę w ludzkie życie wpisana.

 

To miłosierdziem Pana

przebaczona wina Adama,

odkupiony nasz grzech ukrzyżowania.

 

To przez mękę Chrystusa

otwarta wieczności brama

i zbawiona z trądu grzechu każda dusza.

Nie uciekniesz przed bólem,

przed cierpieniem nie uciekniesz –

nie narzekaj, podejmuj krzyż wiernie.

 

Tylko w tyglu doświadczenia

odważnie śmierć pokonasz –

osiągniesz życie wieczne.

 

Żyj nadzieją i radość miej w duszy –

łaska Boża chmury smutku rozproszy,

łzy utrapienia osuszy.

 

W kruchość codziennego bytu wpisana

gotowość w cierpieniu czuwania,

w tajemnicy nieśmiertelności ukryta

nieodwołalna przemiana.

 

Każdy krok, oddech każdy

do Boga nas przybliża,

to do szczęścia droga jedyna

i żadnej innej nie ma.


 

 Irena Karpeta

 

Kontakt

tel. 34 322-71-10

e-mail: stjasionek@op.pl

Godziny Mszy świętych

Niedziela: 8.00, 9.30, 11.00, 12.15, 17.00
Sobota - Msza św. niedzielna: 18.00 poprzedzona nieszporami: 17.40
Dni powszednie: 8.00, 18.00

Adres

ul. Obrońców Westerplatte 37
42-200   CZĘSTOCHOWA

Kancelaria parafialna

Czynna od poniedziałku do piątku

od godz. 16,30 do 17,30

w soboty i dni świąteczne 

kancelaria nieczynna

telefon: 34 322-71-10

 

 

Spowiedź św.

Spowiadamy przed każdą Mszą św. oraz gdy istnieje taka potrzeba w jej trakcie. W pierwsze piątki miesiąca spowiedź św. odbywa się w godz. od 17.00 do 18.30. Zapraszamy!