Witamy na stronie parafii

Świętych Pierwszych Męczenników Polski w Częstochowie.

Szczęść Boże!

Miłosierdzie Boże « WIERZE UFAM MIŁUJĘ

 

 

 

 

 

 

 

       


On Sam jest Nagrodą

Może i dobrze, że prawdopodobnie nikt nie przeprowadził badań ukazujących, o co ludzie proszą Pana Boga. Ale często podczas sprawowanych Mszy Świętych słyszymy prośby o zdrowie, o powodzenie podczas egzaminu, o zgodę w rodzinie, o trzeźwość i wiele, wiele innych spraw.
Z Pisma Świętego zapewne pamiętamy choćby wspaniałą modlitwę Salomona o mądrość w rządzeniu narodem wybranym (1 Krl 3, 11nn), o błogosławieństwo z Księgi Liczb (Lb 6, 24), wiele próśb o zwycięstwo nad wrogami.
Dzisiaj mamy rzadką okazję, by wysłuchać pięknej lekcji o modlitwie, w której prosimy o obecność Pana Boga w naszym życiu. Mądrość Boga jest wartością wyższą niż wszystko na ziemi (I czytanie), słowo Boga jest darem, który pomaga dobrze decydować i wybierać: przyjmować dobro i odrzucać zło (II czytanie), wolność od tego, co materialne, jest warunkiem swobodnego pójścia za Chrystusem (Ewangelia). 
Oczywiście, nie znaczy to, że nie mamy prosić o to, co potrzebne jest w naszej codzienności, przeciwnie, warto, a nawet trzeba wypowiadać z ufnością przed Panem Bogiem to wszystko, co jest naszą bolączką, problemem, potrzebą. Ale też warto zauważyć, że nieraz podczas wypowiadania prośby otwierają się nasze oczy i dzięki temu otwarciu możemy zauważyć coś znacznie ważniejszego niż to, o co prosiliśmy. No i trzeba pamiętać, że Pan Bóg uważnie słucha tego, co mówimy, ale nie wszystkie prośby spełnia tak, jak my byśmy tego pragnęli. 
Miał rację święty Ignacy, który prosił, by Pan Bóg zabrał mu wszystkie zdolności, pamięć i talenty, a dał siebie, swą obecność. To naprawdę wystarczy!
ks. Zbigniew Kapłański
 
 

NAJŚWIĘTSZE SERCE PANA JEZUSA

SKARBNICĄ MIŁOŚCI BOGA

Rozmowę z Członkiniami Wspólnoty dla Intronizacji Najświętszego Serca Jezusowego przeprowadził ks. Stanisław Jasionek

 

         Ks. Stanisław Jasionek: W naszej parafii  istnieje wiele grup apostolskich. Jedną z nich jest Wspólnota dla Intronizacji Najświętszego Serca Jezusowego, kierowana przez Jadwigę Musiał. Poprosiłem Panie ze wspólnoty: Teresę Bojarską, Alfredę Marię Kluczną, Jolantę Koj, Czesławę Kusiak, Teresę Kuśmierek i Jadwigę Musiał, które zakończyły właśnie cotygodniową, czwartkową adorację o rozmowę. Pani Jadwigo, czym dla Pani jest wspólnota, której jest Pani zelatorką?

         Jadwiga Musiał: Jestem bardzo zadowolona z tego, że prowadzę naszą parafialną wspólnotę dla Intronizacji Serca Jezusowego. Wiele osób się w nią zaangażowało. Czym jest dla mnie wspólnota? Intronizacja według sługi Bożej Rozalii Celakówny ma być dopełnieniem poświęcenia się Najświętszemu Sercu Jezusa i wynagradzania Mu za grzechy. Stąd, wyznacza ona początek konsekwentnej walki z grzechem przez nawracanie się i decyzję autentycznego życia chrześcijańskiego. Ma, więc, charakter drogi zmierzającej do jasno określonego celu, jakim jest ukierunkowanie całego życia na Boga, dawanie odpowiedzi na objawiającą się miłość Boga, której symbolem jest Najświętsze Serce Jezusa z równoczesnym uznaniem królowania Chrystusa w życiu pojedynczego człowieka i w życiu społeczeństwa. I tutaj wyjaśnia się związek Intronizacji Najświętszego Serca z ideą królowania Chrystusa.

         Ks. S. J.: Modlitwa, przed Najświętszym Sakramentem, co czwartek z pewnością daje waszej Wspólnocie apostolską siłę?

         J.M.: Modlimy się co tydzień w różnych intencjach przed Najświętszym Sakramentem już przez 15 lat. Ta modlitwa umacnia mnie i ubogaca duchowo, wycisza i uspokaja. Przecież ufność pokładana w Bogu, wiara w Jego Opatrzność daje siłę i moc oraz spokój duszy…

         Jolanta Koj: Cieszę się, że przynależę do wspólnoty dla Intronizacji Najświętszego Serca Jezusowego. Zawsze modlę się o potrzebne łaski dla moich bliskich i dalekich, o pokój w ojczyźnie naszej i na całym świecie. Modlę się zawsze za naszych zmarłych parafian.

         Ks. S.J.: Czym dla Pań jest wiara w Boga? Jaką rolę ogrywa w Waszym codziennym życiu?

         Alfreda Maria Kluczna: Wiara jest treścią mojego życia, pomaga mi w pokonywaniu trudności, chroni przed zniechęceniem i załamaniem. Dodaje siły i otuchy w chwilach ciężkich.

         Teresa Kuśmierska: Wiara w Boga nadaje sens mojemu życiu. Bez niej czułabym się samotna i zagubiona. Wszystkie sprawy mojego życia zawierzam Chrystusowi i Jego Najświętszej Matce, bo wiem, że On czuwa nad nami i pomaga naszym rodzinom w każdej życiowej potrzebie.

         Ks. S.J.: Pani Tereso, wywołała Pani temat rodziny, więc może poproszę o odpowiedź, co sądzą Panie o miejscu i roli tradycyjnej rodziny chrześcijańskiej we współczesnym świecie? Proszę także o kilka zdań na temat swojej rodziny.

         T.K.: Rodzina jest podstawą chrześcijańskiego wychowania, gdyż w niej powinno dzielić się wiarą i przekazem katolickich wartości. Rodzice winni ukazywać swym dzieciom Chrystusa, jako wzór do naśladowania. Jestem z mężem już na emeryturze. Mamy dwoje dorosłych dzieci i dwoje wnuków, też już dorosłych.

         Czesława Kusiak: Odnosząc się do tradycyjnej rodziny chrześcijańskiej, można wskazać jej cechy, takie jak: poszanowanie wartości życia, które objawia się w rodzeniu i wychowaniu potomstwa w wierze, poszanowanie wartości kulturowych i tradycji historycznych. W moje rodzinie staram się zachować dobre relacje pomiędzy starszym a młodym pokoleniem. Darzymy się wzajemnie szacunkiem i miłością.

         Teresa Bojarska: Kiedy rodzina jest zdrowa moralnie, to i całe społeczeństwo jest w dobrej kondycji. Rodzina chrześcijańska we współczesnym świecie winna stanowić hamulec do zachowań niegodnych człowieka. Cieszę się, że moje dzieci, żyjące w małżeństwach sakramentalnych, wychowują swoje dzieci w duchu religii katolickiej.

         J.K.: Rodziny chrześcijańskie są dobrym przykładem dla rodzin laickich, których teraz jest wiele, gdyż coraz więcej osób ochrzczonych żyje w tzw. związkach partnerskich. Cieszę się, że moje młodsze wnuki chodzą do przedszkola prowadzonego przez siostry nazaretanki, a starsza wnuczka kończy szkołę podstawową sióstr zmartwychwstanek w Częstochowie.

         A.M.K.: Współczesny świat odrzuca Boga i porządek przez Niego ustalony. A więc, uderza w rodzinę niszcząc ją moralnie. Pochodzę z rodziny katolickiej. Urodziłam się w Prusicku koło Częstochowy, dwa lata przed wybuchem drugiej wojny światowej. Po przedwczesnej śmierci siostry, zajęłam się osieroconymi dziećmi, poślubiając szwagra. Obecnie, cała czwórka przybranych synów założyła własne rodziny, pielęgnując tradycje chrześcijańskie. Od 9 lat jestem wdową i mieszkam z najmłodszym, rodzonym synem. Mój dom jest zawsze otwarty, nie tylko dla byłych domowników, lecz także dla pielgrzymów i każdego potrzebującego wsparcia człowieka.

         J.M.: Niełatwe i skomplikowane, codzienne życie, stwarza wiele problemów i zagrożeń dla rodziny. Mocna rodzina jest zawsze związana z Bogiem. Tradycyjna rodzina chrześcijańska opiera się na modlitwie, zwłaszcza różańcowej, na częstej spowiedzi i Komunii świętej oraz uczestniczeniu w niedzielnej Eucharystii. Pokładając nadzieję w Bogu, odnosi się zwycięstwo.

         Ks. S.J.: Wspólnotą chrześcijańskich rodzin winna być parafia. Od jak dawna rodzina Pań jest w naszej wspólnocie parafialnej. Czy pamiętacie Panie jej początki?

         J.M.: Moja rodzina jest w naszej wspólnocie parafialnej od chwili jej założenia, to jest od 1990 roku. Pamiętam pierwszą kaplicę blaszaną, w której w zimie było bardzo zimno, a w lecie za gorąco.

         A.M.K.: Od samego początku istnienia parafii czynnie pomagałam przy znoszeniu materiału budowlanego. Gdy stanął kościół sprzątałam wnętrze świątyni i salek katechetycznych. Opiekowałam się otoczeniem figurki Matki Bożej, znajdującej się na placu przykościelnym.

         J.K.: A ja w upalne dni przynosiłam pracownikom kompot, ugotowany z wiśni, które rosły w moim ogrodzie. Ks. proboszcz Andrzej Filipecki był mi za to bardzo wdzięczny.

         Cz.K.: Do parafii przynależę od samego początku. Mile wspominam naszą przynależność do parafii św. Wojciecha. Od 1990 roku tworzymy wspólnotę św. Pierwszych Męczenników Polski i bardzo mnie cieszy, że nasi księża potrafią łączyć ludzi w jedną wspólnotę wiary nadziei i miłości.

         Ks. S.J.: Czy według Pań, miłość do Boga łączy się z umiłowaniem rodziny, Kościoła i Ojczyzny?

         T.K.: Miłość do Boga, to również miłość do wszystkich ludzi, a więc, przede wszystkim – do rodziny, Kościoła i Ojczyzny, które są naszym wspólnym domem.

         Cz.K.: Miłość do Boga to wartość uniwersalna i jako taka nie może być traktowana instrumentalnie. Bóg Stwórca obdarzył człowieka miłością, którą winien służyć rodzinie, Kościołowi i Ojczyźnie, nawet wtedy, gdy nie zgadzamy się z tymi, którzy nią rządzą.

         T.B.: Kierując się w życiu Dekalogiem ubogacamy jego wartościami nasze rodziny, wspólnotę kościelną i ojczyźnianą. Ludzie, którzy w swym życiu odrzucają Dekalog, szkodzą rodzinie swej wspólnocie kościelnej i Ojczyźnie.

         J.K.: Całe życie, począwszy od rodzinnego wychowania, przez edukację szkolną i uczestnictwo w życiu Kościoła, uczymy się miłości do rodziny, Kościoła i Ojczyzny. To jest nasz zbiorowy obowiązek.

         J.M.: „Bóg, Honor, Ojczyzna” – tak mówili moi dziadkowie. Te trzy słowa mówią tak wiele. Jeśli człowiek żyje w bliskości Boga, to z pewnością nie będzie miał problemów z miłością do swej rodziny i Ojczyzny. Zastanawiam się, dlaczego niektórzy ludzie na Ojczyznę mówią „ten kraj” i dochodzę do wniosku, że oddalili się od Boga i nie kochają Bożą miłością swych bliźnich.

         Ks. S.J.: Ta diagnoza jest, niewątpliwie, trafna i winniśmy w swych apostolskich działaniach robić wszystko, by ludzi przybliżać do Boga. Przede wszystkim przykładem swego życia i niezawodnym orężem, jakim jest modlitwa. Dziękuję Paniom za tę ciekawą rozmowę. Życzę, by Wasze duchowe przeżycia, wzmacniały Was w służbie Bogu i ludziom!   

 

 

 

 

Kontakt

tel. 34 322-71-10

e-mail: stjasionek@op.pl

Godziny Mszy świętych

Niedziela: 8.00, 9.30, 11.00, 12.15, 17.00
Sobota - Msza św. niedzielna: 18.00 poprzedzona nieszporami: 17.40
Dni powszednie: 8.00, 18.00

Adres

ul. Obrońców Westerplatte 37
42-200   CZĘSTOCHOWA

Kancelaria parafialna

Czynna od poniedziałku do piątku

od godz. 16,30 do 17,30

w soboty i dni świąteczne 

kancelaria nieczynna

telefon: 34 322-71-10

 

 

Spowiedź św.

Spowiadamy przed każdą Mszą św. oraz gdy istnieje taka potrzeba w jej trakcie. W pierwsze piątki miesiąca spowiedź św. odbywa się w godz. od 17.00 do 18.30. Zapraszamy!