Witamy na stronie parafii

Świętych Pierwszych Męczenników Polski w Częstochowie.

Szczęść Boże!

 

Miłosierdzie Boże « WIERZE UFAM MIŁUJĘ

 

 

 

 


 

  

 

KTÓRYŚ ZA NAS CIERPIAŁ RANY…

 

Niedziela Palmowa w oczach przyjaciół Jezusa była Jego osobistym triumfem. Ale był to triumf pozorny. Jezus zgodził się na to, by kochające Go osoby zorganizowały Mu królewski wjazd do Jerozolimy. Pozwolił, by rzucały pod Jego stopy gałązki oliwne, by śpiewały „Hosanna Synowi Dawidowemu”. Ale Chrystus wiedział, że rozpoczyna się tydzień Jego męki i że właściwy Jego triumf dokona się dopiero w niedzielę zmartwychwstania. Wtedy zatriumfuje prawdziwie jako zwycięzca śmierci, piekła i szatana.

     Dzisiaj Kościół nas zaprasza, abyśmy przeszli Chrystusową drogą pojmania, sądów i drogą krzyżową. Przewodnikiem jest ewangelista św. Łukasz. To on z wielką wrażliwością przedstawia nam cierpienia Pana Jezusa. Jako lekarz i malarz, historyk i sprawozdawca dociera on w swych badaniach do wielu ludzi, by wypytać ich o szczegóły związane z aresztowaniem Jezusa, procesem, Jego ostatnią drogą i wreszcie, ze śmiercią na krzyżu. Będąc uczniem św. Pawła Apostoła Narodów, który nie chciał znać nikogo tylko Jezusa Chrystusa i to Ukrzyżowanego, spogląda z największą czcią na tajemnice naszego zbawienia. Dlatego spod pióra św. Łukasza wychodzą szczegóły, których brak w innych Ewangeliach.
    Święty Łukasz przedstawia nam mękę Jezusa jako czas straszliwej walki z szatanem o człowieka. Kto przyjmuje tajemnicę zbawczej męki Jezusowej, ten idzie na całego do walki ze złem. Święty Ignacy Loyola, którego oczy zalewały się łzami, gdy rozmyślał o cierpieniach Chrystusa, modlił się „Męko Chrystusowa, wzmocnij mnie!”. Rozumiał jednak, że nie wystarczy tylko roztkliwiać się pod krzyżem, ale należy po spojrzeniu na krzyż podjąć bezwzględną walkę ze złem w sobie i wokół siebie. W niektórych świątyniach hiszpańskich, przy wielkich krzyżach z wizerunkiem ukrzyżowanego Chrystusa, znajdowały się klęczniki z łańcuchami. Podawano w ten sposób pouczenie klęczącym grzesznikom, że w walce z sobą i swoimi namiętnościami winni przywiązać się raczej łańcuchami do krzyża, niż ulec pokusie złego ducha. W ranach ukrzyżowanego Zbawiciela znajdziemy lekarstwo na wszystko, co nas boli. Jezus bowiem po to umierał, by nas uzdrowić z grzechów i by nas zbawić. Męka Chrystusa jest dla nas największym dobrem i zbawieniem.

ks. Stanisław Jasionek

WIELKI TYDZIEŃ W NASZEJ PARAFII

    Wielki Czwartek - Msza św. Wieczerzy Pańskiej o godz. 18,00.        

    Wielki Piątek - Droga Krzyżowa o godz. 14,30 połączona z poświęceniem nowego krzyża misyjnego i koronką do Bożego Miłosierdzia. Nabożeństwo Męki Pańskiej o godz. 18,00. Po nim adoracja Najświętszego Sakramentu przy Grobie Pańskim, która trwać będzie przez całą noc do Wigilii Paschalnej, według następującego porządku: godz.:

20,00 – Oaza, młodzież gimnazjum i szkoły średniej;

21,00 – ul. Obrońców Westerplatte nr: 23, 27, 35

22,00 – ul. Łódzka, Poświatowskiej, Marjańskiej, Wiosenna;

23,00 – ul. PCK nr: 2, 2a, 4, 6;     

24,00 – ul. Klemensiewicza, Kołakowskiego, Traugutta;

01,00 – ul. Obrońców Westerplatte nr: 25, 29, 31, 33;

02,00 – ul. Kisielewskiego, Mierosławskiego, Teligi;

03,00 – ul. Armii Krajowej nr: 51, 53;

04,00 – ul. Obrońców Westerplatte nr: 7, 9, 11, 13, 15, 17;

05,00 – ul. PCK nr: 8, 10, 12, 14;

06,00 – ul. Brezy, Brzechwy, ks. Grochowskiego;

07,00 – ul. Obrońców Poczty Gdańskiej.

Pragniemy również nadmienić, że ofiary złożone do koszyczka przy adoracji krzyża w Wielki Piątek, są przeznaczone na Grób Pański w Jerozolimie.

    Wielka Sobota - Święcenie pokarmów - co godzinę, od godz. 09,00 do 15,00, dodatkowo o godz. 12.30. Od godz. 16,00 wznawiamy adorację grupową Najświętszego Sakramentu przy grobie Pańskim, według następującego porządku: godz.

16,00 – Wspólnota Żywego Różańca;

17,00 – Bractwo Czcicieli Bożego Miłosierdzia i Domowy Kościół.

18,00 – Bractwo Szkaplerza Świętego;

19,00 – Ministranci i lektorzy;

20,00 – Wspólnota dla Intronizacji Najśw. Serca Pana Jezusa;

Ceremonie Wielkiej Soboty – Wigilii Paschalnej, rozpoczną się o godz. 21,00. Zapraszamy do licznego udziału w nich naszych wiernych oraz o przyniesienie ze sobą świec, tzw. paschalików.

Święta Zmartwychwstania Pańskiego, przypominają nam – chrześcijanom, że choć nasze życie zmienia się, to jednak się nie kończy. Naszym Drogim Parafianom życzymy by Zmartwychwstały Chrystus zawsze umacniał ich wiarę, nadzieję i miłość. Życzymy nadto, zdrowia, ludzkiej dobroci i wszelkiej pomyślności.

Ks. Stanisław Jasionek – proboszcz

Ks. Tomasz Chudy – wikariusz

Ks. Stanisław Matuszczyk – rezydent

Tomasz Łękawa – organista

Jan Rydz – kościelny

      Paryski Wielki Tydzień `2019

 

                    „Francjo, co zrobiłaś ze swoim Chrztem?!”

                    - Jan Paweł II, 26. ŚDM Paryż 1997

 

Święty Ludwiku, Święta Dziewico Orleańska!

Pożar świątyni – memento, znak opamiętania

do refleksji nad zlaicyzowaną Francją

i demonem Wielkiej Rewolucji – skłania.

 

Sanktuaria – salony rozrywki, kasyna, dyskoteki!

Francjo, Notre Dame de Paris przypomina

o twojej historii i korzeniach,

które ateizm uparcie w popiół zamienia.

 

Francjo, najstarsza córo Kościoła,

jak do nie strawionych pożarem murów

tysiącletniej paryskiej Katedry,

do twego sumienia kołaczę i wołam!!!

 

Francjo, odbuduj swoją wiarę!

Choć runęły dach i wieża

Jej zręby jeszcze trwają –

zastanów się dokąd zmierzasz?

 

Francjo zapłoń, ale miłością do Chrystusa,

niech w sercach i czynach zamieszka.

Z ołtarzy Go nie strącaj, nie wymazuj z sumienia,

wiarę jak katedrę odbudować można!!!

 

Francjo, twój Wielki Tydzień się zaczyna!

Czy jak Judasz swego Mistrza dla mamony wydasz?

Czy jak Piotr z pokorą winę wyznasz?

Do odrodzenia czy unicestwienia się zbliżasz?!

 

                                                        Irena Karpeta

 

 

MAM TRZY ŻYCIOWE PASJE: HISTORIĘ,MUZYKĘ I SPORT

Rozmowę z Piotrem Skuzą przeprowadziła Irena Karpeta

 

          Irena Karpeta: Z grona naszych parafian zaangażowanych w życie muzyczne grodu położonego u stóp Maryi Jasnogórskiej, poznaliśmy już śp. panią Wandę Malko i pana Piotra Biazika. Dziś kolej na następną osobę – Piotra Skuzę. Panie Piotrze, kiedy zaczęły się Pana zainteresowania muzyką? A może wypływają one z tradycji rodzinnej?

         Piotr Skuza: Moje zainteresowania muzyką zaczęły się, kiedy miałem 4 lata. Niewiele pamiętam z tamtego okresu, ale pamiętam mojego śp. dziadka Stanisława Piwońskiego, który przygrywał nam, mnie i mojemu bratu na skrzypcach, kiedy odwiedzaliśmy jego i śp. babcię Anielę w czasie wakacji. Było to w uroczej wiosce położonej wśród kieleckich lasów. Dziadek był ludowym muzykiem, grał na wielu instrumentach: skrzypcach, klarnecie i bębnie, nazywanym w tamtych rejonach barabanem. Myślę, że właśnie po nim, ja i moi bracia: Grzegorz i młodszy Mariusz odziedziczyliśmy talent muzyczny. Ale i rodzice też lubili i umieli śpiewać.

         I.K.: Chcielibyśmy wiedzieć, czym muzyka jest dla Pana? Pasją osobistą? Może włącza się Pan czynnie w życie muzyczne Częstochowy?

         P.S.: Kiedy ktoś zadaje mi pytanie, jaka jest moja największa pasja odpowiadam, że tych pasji mam trzy i nie wiem, która z nich jest najważniejsza. A są to: historia, muzyka i sport. Wszystkie zajmują w moim życiu bardzo ważne miejsca. Mimo, że swoje pierwsze kontakty muzyczne miałem z muzyką ludową, to czuję się wychowany na polskiej muzyce rockowej lat 80-tych. Ale słucham wszystkiego, co dobre. I właśnie z pasji do muzyki, od ośmiu lat organizuję w Szkole Podstawowej nr 38 w Częstochowie, w której pracuję od ponad 25 lat, Konkurs Wiedzy o Muzyce Rockowej. Choć z wykształcenia muzycznego jestem akordeonistą, to z pasji – gitarzystą i ten instrument dawno temu bardzo pokochałem. A ponieważ o akordeonie nie zapominam, to organizuję dla mojego przyjaciela – Piotra Biazika koncerty, w których centralnie brzmiącym instrumentem jest właśnie akordeon. Dwukrotnie brał w nich udział niesamowity Marcin Wyrostek, wspaniały muzyk i człowiek, który kilka lat temu tchnął w ten instrument nowe życie. Z zawodu jestem nauczycielem-pasjonatem historii i ostatnim moim projektem, który zorganizowałem był koncert „Ojczyznę kochać trzeba i szanować”, na którym występowali uczniowie częstochowskich szkół. Udało mi się namówić do udziału w nim Muńka Staszczyka, lidera zespołu T. Love. Koncert, dzięki uprzejmości mojego serdecznego przyjaciela Krzysia Witkowskiego, odbył się w Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II.

         I.K.: Czy ktoś z Pana rodziny też działa na niwie muzyki – żona, dzieci, rodzeństwo? Proszę nam o tym opowiedzieć…

         P.S.: Jeżeli mówimy o dziedziczeniu talentów czy zdolności, to te chyba najbardziej przejęła moja córka Natalia, która śpiewa, wspaniale tańczy, a także gra na instrumentach m.in. keyboardzie i ukulele. Natalia wygrała wiele konkursów i przeglądów piosenki, śpiewała też razem na scenie ze wspomnianymi: Marcinem Wyrostkiem, Muńkiem Staszczykiem, Renatą Zarębską, aktorką Joanną Jeżewską, a także przed Anią Dąbrowską. Szczególny udział w przygotowaniach mojej córki do udziału w występach ma moja żona Violetta, która, choć jest z wykształcenia socjologiem, to potrafi perfekcyjnie ją do nich przygotować. Zasługa żony to 90 procent, moja – pozostałe 10. Syn Mateusz na razie słucha muzyki, czasami weźmie do ręki gitarę.

         Co do rodzeństwa: starszy brat Grzegorz gra na perkusji, a młodszy Mariusz ukończył Akademię Muzyczną w Katowicach, pracuje w Szkole Muzycznej i jest multi-instrumentalistą – gra na organach, akordeonie i gitarze.

         I.K.: Z wykształcenia jest Pan pedagogiem. Uczy Pan historii – tej dziedziny wiedzy, która – moim zdaniem – przyczynia się do kształtowania osobowości młodych ludzi i – przede wszystkim – ich tożsamości narodowej, tak ostatnio wyśmiewanej w pewnych kręgach …

          P.S.: Historia w moim życiu odgrywa bardzo ważną rolę i uważam, że jest jednym z najważniejszych – może nawet najważniejszym elementem kształtującym tożsamość narodową. W mojej szkolnej pracowni nad tablicami wisi napis: „Historia jest nauczycielką życia”. Uwielbiam wszystkie mądre powiedzenia związane z rolą historii w życiu, jak choćby takie: „Naród, który nie zna swojej historii, skazany jest na powtórne jej przeżycie”. Niektórzy perfidnie z niej drwią, ja jednak robię swoje i myślę, że moi uczniowie i ich rodzice mogliby powiedzieć, z jakim skutkiem.

         I.K.: Wspomniał Pan już, że historia – obok muzyki – też jest Pana pasją. Dlaczego?

         P.S.: Tak, jak powiedziałem czuję się i nauczycielem z powołania i historykiem – pasjonatem. Bardzo dużo czytam, kupuję książki, gazety i czasopisma o tematyce historycznej, oglądam dużo programów i filmów z tej dziedziny. W wolnej chwili najczęściej biorę do ręki książkę historyczną albo gitarę. Dlaczego? No, m.in. właśnie dlatego, że „historia jest nauczycielką życia”.

         I.K.: Próbuję wyobrazić sobie, Panie Piotrze, jak Pan – miłośnik dziejów ojczystych – przeżywał ten niedawny czas ograniczania, wręcz rugowania historii z programów nauczania…

         P.S.: U mnie na lekcjach nigdy jej nie brakowało i nigdy nie zabraknie. To kwestia zasad i rozumienia prawdziwego patriotyzmu.

          I.K.: Widzimy jak pewne kręgi wrogie polskiej historii i kulturze chrześcijańskiej, coraz śmielej – wręcz nachalnie – próbują narzuć większości Polaków swoją chorą ideologię. Jak możemy bronić się? Pytam Pana o zdanie jako osobę wierzącą, ojca i pedagoga?

         P.S.: Odpowiem krótko: było wiele chorych ideologii w dziejach świata i wszystkie upadły! Chrześcijaństwo istnieje już ponad 2 tysiące lat i to jest dowód, że na nim powinniśmy budować życie swoje, swoich dzieci i następnych pokoleń.

         I.K.: Czy między muzyką i historią dostrzega Pan jakieś punkty styczne w kształtowaniu osobowości, zwłaszcza ludzi młodych?

         P.S.: To zależy, w jaką historię się wierzy i jakiej muzyki słucha. Moim zdaniem ważne jest, żebyśmy znali prawdziwą historię, choćby dla wielu była niewygodna, bo tylko na prawdzie możemy zbudować przyszłość. Zatem, prawdziwa historia plus dobra, różnorodna muzyka – jestem zawsze za.

         I.K.: Jest w Pana życiu jeszcze jedna pasja – sport…

         P.S.: Co do mojej trzeciej pasji – amatorsko uprawiałem w życiu kilka dyscyplin: piłkę nożną, siatkówkę i tenis stołowy. W tej ostatniej odnosiłem nawet sukcesy – byłem kiedyś wicemistrzem Częstochowy i zająłem III miejsce w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Opolu (dziś Uniwersytet Opolski), na której miałem przyjemność studiować. Przez 10 lat zajmowałem się też szkoleniem uczniów mojej szkoły w mini-siatkówce. Byłem też prezesem Uczniowskiego Klubu Sportowego „JUNIOR". W wolnej chwili nadal grywam w siatkówkę i tenis ziemny. Syn Mateusz, którego byłem pierwszym nauczycielem w tej dziedzinie sportu, dziś jest zdecydowanie lepszy ode mnie. Jest podstawowym zawodnikiem reprezentacji szkolnej w II LO im. Romualda Traugutta.

         I.K.: Truizmem jest stwierdzenie, że sport rozwija zarówno siły fizyczne, jak i tężyznę ducha…

         P.S.: Oczywiście, zgadzam się w 100 procentach, a nawet więcej [śmiech!]. Pod jednym warunkiem, że jest to sport uczciwy, czysty. Zresztą tak, jak i inne dziedziny życia.

         I.K.: Na zakończenie rozmowy pytanie, w jaki sposób włącza się Pan w życie naszej wspólnoty parafialnej czy może szerzej Kościoła i czy daje to Panu satysfakcję?

         P.S.: Jestem członkiem Rady Parafialnej i w miarę możliwości czasowych staram się angażować w życie parafii, a kiedy tylko to mi się udaje, czuję się jak najbardziej usatysfakcjonowany.

         I.K.: Dziękuję, Panie Piotrze, za poświecony czas i piękne świadectwo życia. Cieszę się, że mogłam poznać Pana bliżej, przedstawić parafianom i nie tylko im. Staropolskie Szczęść Boże dla Pana i całej Rodziny.

 


 

 

 

Kontakt

tel. 34 322-71-10

e-mail: stjasionek@op.pl

Godziny Mszy świętych

Niedziela: 8.00, 9.30, 11.00, 12.15, 17.00
Sobota - Msza św. niedzielna: 18.00 poprzedzona nieszporami: 17.40
Dni powszednie: 8.00, 18.00

Adres

ul. Obrońców Westerplatte 37
42-200   CZĘSTOCHOWA

Kancelaria parafialna

Czynna od poniedziałku do piątku

od godz. 16,30 do 17,30

w soboty i dni świąteczne 

kancelaria nieczynna

telefon: 34 322-71-10

 

 

Spowiedź św.

Spowiadamy przed każdą Mszą św. oraz gdy istnieje taka potrzeba w jej trakcie. W pierwsze piątki miesiąca spowiedź św. odbywa się w godz. od 17.00 do 18.30. Zapraszamy!