Witamy na stronie parafii

Świętych Pierwszych Męczenników Polski

w Częstochowie.

Szczęść Boże!

Miłosierdzie Boże « WIERZE UFAM MIŁUJĘ

    

 

 

ZLEKCEWAŻONY PROROK

Dla wielu prorokowanie jest odniesieniem do przyszłości i często dotyczy jakiś niezwykłych wydarzeń. Najlepiej, gdy mają one charakter sensacyjny i powodują „gęsią skórkę” na ciele słuchaczy. Nie tak jest w Piśmie Świętym. Choć proroctwo kieruje nasze myśli i działanie ku przyszłości, to swojej mocy i autentyczności nabiera w czasie teraźniejszym.
Prorokowanie w sensie biblijnym to analiza rzeczy przeszłych dla wypełniania woli Boga w chwili obecnej. Lekcja historii ma stawać się zaczynem lepszego rozeznawania i pełnienia służby Bożej „tu i teraz”. Błędne rozeznanie proroctwa, bądź jego odrzucenie, ma katastrofalne skutki.
Tak też było w życiu ludzi współczesnych Jezusowi, kiedy jako Bóg-Człowiek pełnił misję ziemską. Czynił to przez głoszenie Słowa Bożego jak wszyscy prorocy biblijni. Potwierdzał to niezwykłymi znaki i cudami, które zdziałał wśród ludu. Jednak pycha żywota zamknęła serca ludzkie na znaki Bożej dobroci, a nadto odrzuciła Boże orędzie zbawienia. Być może była to zwykła ludzka zazdrość. Jednak zazdrość nie jest czymś zwyczajnym, gdyż jej działanie jest często ślepe i irracjonalne.  Może naprawdę sprowadzić każdego z nas na manowce życia. Nie powinno się jej lekceważyć.
Serce skore do słuchania i otwarte na Słowo Boga jest lekarstwem na zgubną, a nawet śmiertelną zazdrość. Prorocy ukazują prawdziwą i sprawiedliwą drogę Pańską. Nieprzyjęcie Jezusa Proroka i Jego wysłanników proroków sprzyja błądzeniu i traceniu prawdziwego szczęścia, które jest w Bogu. Słowo Boga zostaje zastąpione słowami czysto ludzkimi. A może nawet dojść do gorszego stanu, gdy ciemności opanują serce z powodu braku słowa Boga, wówczas w sercu rodzi się nienawiść i agresja. Tak też to miało miejsce w spotkaniu Jezusa ze „swoimi” w Nazarecie. 
Wznieśmy zatem nasze oczy ku Bogu i prośmy z wiarą Ducha Świętego, aby słowa proroctwa Bożego były światłem i lampą na ścieżce naszego życia!
 
 

 

Jest potrzebą wspólnoty wiernych, by poznawać się wzajemnie. Naszą Parafię, liczącą przeszło pięć tysięcy wiernych zamieszkują osoby, które warto bliżej poznać, gdyż ich życie, wiara i działalność ludzka, mogą pobudzić serca Parafian do niejednej ciekawej refleksji. Poznajmy się, by stać się bardziej siostrami i braćmi w Jezusie Chrystusie, naszym Bracie, Panu i Bogu.

Wielka strata dla muzycznego świata

2018-07-04 11:07

Margita Kotas
Niedziela Ogólnopolska 27/2018, str. 46-47

Świetny nauczyciel, megawiedza i autorytet... Ikona” – takie wpisy można było przeczytać na facebookowym profilu Zespołu Szkół Muzycznych im. Marcina Józefa Żebrowskiego w Częstochowie tuż po śmierci dr Wandy Malko.

W nocy z 18 na 19 czerwca 2018 r. w Częstochowie w wieku 72 lat zmarła Wanda Malko, doktor nauk humanistycznych w dziedzinie historii muzyki, muzykolog i działaczka muzyczna Częstochowy, zasłużona pedagog Zespołu Szkół Muzycznych im. M. J. Żebrowskiego oraz Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie (wcześniej Wyższej Szkoły Pedagogicznej). Swą muzyczną wiedzą dzieliła się również na łamach „Niedzieli”.

Uroczystości pogrzebowe odbyły się 22 czerwca br. w parafii pw. Pięciu Pierwszych Męczenników Polski, po czym doczesne szczątki zmarłej zostały złożone na cmentarzu św. Rocha w Częstochowie.Filharmonia Częstochowska im. Bronisława Hubermana ...

Na prośbę wielu Parafian ponawiamy publikację ostatniego wywiadu, który przeprowadziła Irena Karpeta dla naszej strony internetowej trzy miesiące temu.

ŁATWIEJ MÓWIĆ O MUZYCE NIŻ O SOBIE

Rozmowę z Wandą Malko przeprowadziła Irena Karpeta

         Irena Karpeta: Moją rozmówczynią jest pani dr Wanda Malko – osoba związana nieodłącznie z muzycznym życiem Częstochowy i Regionu. Wielu z nas zna Panią osobiście, inni spotykali podczas imprez muzycznych, wiernym słuchaczom diecezjalnego Radia „Fiat” bliski jest Jej głos rozpoznawalny z fal eteru.

         Pani Wando, jest Pani doktorem nauk humanistycznych ze specjalnością: historia muzyki. Proszę powiedzieć, jakie były początki tej „muzycznej drogi”?

         Wanda Malko: Urodziłam się i wychowałam w Częstochowie, tu ukończyłam Liceum im. J. Słowackiego. Potem były lata studiów w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Katowicach na Wydziale Teorii, Kompozycji i Dyrygentury, które zaowocowały dyplomem w zakresie teorii muzyki i tytułem magistra sztuki. Bezpośrednio po studiach zaczęłam pracować, jako nauczycielka przedmiotów teoretycznych w Państwowej Szkole Muzycznej II stopnia, a następnie w Zespole Szkół Muzycznych im. M.J. Żebrowskiego w naszym mieście, gdzie uczyłam do 2016 r. Muszę powiedzieć, że dzieje kultury muzycznej Częstochowy tak mnie zainteresowały, że – obok pracy dydaktycznej – podjęłam naukową i otworzyłam na Akademii J. Długosza, przewód doktorski pod kierunkiem prof. dr. hab. Ryszarda Szweda, zakończony w 2006 r. obroną pracy i stopniem doktora, o którym Pani na wstępie wspomniała. W tym czasie byłam też (przez 15 lat z przerwami) starszym asystentem, a następnie adiunktem w częstochowskiej WSP i późniejszej Akademii J. Długosza.

         I.K.: Pani zainteresowania muzyczne wypływają z tradycji rodzinnych i tam mają swe korzenie. Zechce nam Pani o nich opowiedzieć?

         W.M.: Tak, to prawda i chętnie o tym opowiem, gdyż dumna jestem z moich korzeni. Wzrastałam w domu, który pełen był muzyki i jej umiłowania. Dziadek – Ludwik Wawrzynowicz był kompozytorem i pedagogiem i to on założył w 1904 r. pierwszą szkołę muzyczną w Częstochowie. Jego syn, a mój wuj - Tadeusz Wawrzynowicz zainicjował działalność Instytutu Muzycznego i potem przez wiele lat był dyrektorem Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia w naszym mieście. Zofia z Wawrzynowiczów Malko – moja mama, była pianistką i pedagogiem w tej szkole, a tata – Jakub Malko był korektorem instrumentów muzycznych. Ja tylko wpisałam się w ten historyczny ciąg, by kontynuować ich dzieła.

         I.K.: Ma Pani bardzo bogaty dorobek naukowy. Wśród publikacji znajdują się cztery o charakterze monografii, artykuły naukowe, liczne wykłady i referaty wygłoszone na konferencjach, publicystyka – ponad dwieście w prasie (m.in. w: „Nad Wartą”, „Poradniku Muzycznym”, „Gazecie Częstochowskiej”, „Ruchu Muzycznym”, tygodniku katolickim „Niedziela”, „Życiu Częstochowy”). Ale to nie wszystko! Pani życie związane jest z Częstochowskim Towarzystwem Muzycznym i z Filharmonią Częstochowską. Proszę przybliżyć nam tę sferę swej działalności.

         W.M.: Łatwiej mi mówić o muzyce i wszystkim, co się z nią wiąże, przybliżać ją i upowszechniać, znacznie trudniej – mówić o sobie. Ale faktem jest, że byłam zaangażowana w ruch muzyczny w Częstochowie. Przez wiele lat (1978 – 1989) byłam dyrektorem Częstochowskiego Towarzystwa Muzycznego, a przez trzy lata (1993-1996) zastępcą dyrektora Filharmonii Częstochowskiej, z którą współpracowałam już wcześniej, bo od roku 1972, będąc stałym prelegentem imprez muzycznych. Prowadziłam koncerty oratoryjne, symfoniczne, kameralne, a także audycje i koncerty o charakterze edukacyjnym oraz wiele imprez kulturalnych w naszym mieście. Brałam też udział w festiwalach muzycznych. Trudno mi samej uwierzyć, że byłam prelegentką podczas około 2500 koncertów. Moje dyrektorowanie w Częstochowskim Towarzystwie Muzycznym łączy się z organizowaniem licznych imprez muzycznych, m.in.: cyklicznych koncertów pod wspólnym tytułem ”Historia muzyki polskiej”, comiesięcznych koncertów kameralnych w naszym Towarzystwie i w Klubie Międzynarodowej Prasy i Książki, letnich koncertów „Muzyka w plenerze”. Współtworzyłam i byłam pierwszym prezesem Stowarzyszenia „Kapela Jasnogórska”. Sama się dziwię „ile się tego nazbierało”?! [śmiech! I.K.]

         I.K.: To prawdziwie tytaniczny dorobek w życiu jednej drobnej kobiety. Myślę, że nie ma w tym nic zaskakującego, iż został doceniony. Otrzymała Pani liczne nagrody i odznaczenia. Zechce się Pani nimi pochwalić?

         W.M.: Pracowałam i działałam nie dla nagród – najważniejsza była muzyka i jej krzewienie, szczególnie ojczystej, polskiej. Muzyka jest integralną częścią kultury, a z kultury i historii wyrasta naród. Ona, zgodnie z przysłowiem „łagodzi obyczaje”. Ale zgoda, wymienię je. Otrzymałam: Złoty Krzyż Zasługi (1986), Medal Prezydenta Miasta Częstochowy (1987), Odznakę Zasłużony Działacz Kultury (1977), Brązową Odznakę „Za zasługi dla Województwa Częstochowskiego” (1979), nagrodę Ministra Kultury i Sztuki (1988), nagrodę im. Karola Miarki – Marszałka Województwa Śląskiego za działalność naukową i popularyzatorską (2010), nagrodę Prezydenta Miasta Częstochowy w dziedzinie kultury w kategorii historia (2005) i Brązowy Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” (2016).

         I.K.: Pomówmy o jeszcze jednym „poletku”, które Pani uprawiała, a mianowicie o związkach z radiem „Fiat” – ze spikerką i audycjami muzycznymi na jego falach. Słuchamy, Pani Wando.

         W.M.: Z katolickim radiem „Fiat” współpracowałam u początków jego działalności w Częstochowie. Bardzo mile wspominam tę współpracę. Dyrektorem radia był wówczas nasz obecny ks. proboszcz Stanisław Jasionek. Początki działalności są zwykle trudne, ale też ciekawe i pełne emocji. Robiłam tam mnóstwo rzeczy. Zapowiadałam programy, czytałam wiadomości, realizowałam wywiady z ciekawymi osobowościami, no i oczywiście, prezentowałam audycje muzyczne (z muzyką klasyczną).

         I.K.: Rozmawiałyśmy dotychczas o faktach. Zmieńmy temat na bardziej intymny – pomówmy o „muzyce sfer niebieskich”, o sacrum w muzyce. Jak Pani je rozumie? Jakie ma ono odbicie w Pani życiu codziennym i duchowym?

         W.M.: To ogromny i niełatwy temat. Najpełniejszym i najpiękniejszym wyrazem sacrum jest dla mnie chorał gregoriański. W przypadku innych utworów wolę mówić o inspiracji religijnej. Najczęściej czynnikiem inspirującym twórców muzyki jest słowo. Powstało wiele wybitnych dzieł muzycznych z tekstami religijnymi: msze, oratoria, kantaty, cykle pieśniarskie. Do najbardziej znanych należą „Requiem” W. A. Mozarta, „Missa solemnis” L. v.Beethovena, oratoria J. S. Bacha. W bliższych nam czasach, m.in. kompozycje O. Messiaena, H. M. Góreckiego, J. Luciuka. Religijna inspiracja może się także przejawiać w muzyce instrumentalnej, bez słów, w toku narracji muzycznej, współbrzmieniach, itp. Od zarania dziejów muzyki aż do współczesności, kompozytorzy zawierają pierwiastek duchowy, religijny w swych utworach, tworząc bardzo indywidualne syntezy sacrum i piękna. Ów pierwiastek duchowy, zawarty w muzyce, bardzo sprzyja własnej refleksji, także religijnej.

         I.K.: Jakiej muzyki Pani słucha? Czy ma Pani swego ulubionego kompozytora, ukochany utwór?

          W.M.: Nie ma mowy o jednym tylko, ulubionym kompozytorze. W literaturze muzycznej jest tak ogromna ilość znakomitych i różnorodnych utworów, że wybór tylko jednego, ulubionego staje się niemożliwy. Zupełnie nie rozumiem, jak można słuchać tylko jednego „przeboju”. To ogromne zubożenie i nuda. Słucham głównie muzyki klasycznej, różnych kompozytorów i epok.

         I.K.: Jeszcze jedno pytanie do „specjalistki od muzyki”. Dotyczy ono szeroko pojętej muzyki współczesnej, ale też tej młodzieżowej. Jaki jest Pani stosunek do niej? Czy ona też może „łagodzić obyczaje” i wpływać na rozwój duchowy człowieka?

         W.M.: To dosyć kłopotliwe pytanie. Są współczesne piosenki religijne, bardzo interesujące. Przykładem tego jest nasz duet autorski: ks. Stanisław Jasionek – twórca tekstów i Tomasz Łękawa (mój były uczeń) – autor muzyki. Świetnie ewangelizuje, także poprzez śpiew biskup Antoni Długosz, mający szczególny charyzmat. Szczerze mówiąc, słucham głównie klasycznej muzyki, mało młodzieżowej. Nie będę się, więc, na ten temat obszerniej wypowiadać. Sądzę jednak, że piosenki religijne z popularnego nurtu, należy bardzo rozważnie i ostrożnie wprowadzać do liturgii.

          I.K.: Dziękuję za gościnę i przemiłą rozmowę. Cieszę się, że mogłam się z Panią spotkać. Nie mam przygotowania muzycznego, ale kocham muzykę, lubię jej słuchać, lubię śpiewać. Życzę dużo radości i pokoju. Szczęść Boże!

 

 

 

Kontakt

tel. 34 322-71-10

e-mail: stjasionek@op.pl

Godziny Mszy świętych

Niedziela: 8.00, 9.30, 11.00, 12.15, 17.00
Sobota - Msza św. niedzielna: 18.00 poprzedzona nieszporami: 17.40
Dni powszednie: 8.00, 18.00

Adres

ul. Obrońców Westerplatte 37
42-200   CZĘSTOCHOWA

Kancelaria parafialna

Czynna od poniedziałku do piątku

od godz. 16,30 do 17,30

w soboty i dni świąteczne 

kancelaria nieczynna

telefon: 34 322-71-10

 

 

Spowiedź św.

Spowiadamy przed każdą Mszą św. oraz gdy istnieje taka potrzeba w jej trakcie. W pierwsze piątki miesiąca spowiedź św. odbywa się w godz. od 17.00 do 18.30. Zapraszamy!